Najnowsze obrazy cenionej artystki Anny Reinert, autorki znanych ilustracji okładek Newsweeka i Dużego Formatu, można obejrzeć w szczecińskiej filharmonii podczas wystawy „Po drugiej stronie grani”. Prezentowane malarstwo inspirowane jest m.in. budynkiem filharmonii oraz życiem i twórczością jej patrona - Mieczysława Karłowicza. Wystawę zorganizowała galeria sztuki Open Gallery we współpracy ze szczecińską filharmonią.
Przez ostatnich 15 lat Anna Reinert znajdowała inspirację dla swego malarstwa w geometrii miasta. Parę lat temu artystkę zachwyciły bryła i wnętrze szczecińskiej filharmonii. - W bryle filharmonii widzę wyraźnie ośnieżone szczyty, zaś spektakularne okładziny ścian i sufitu Sali Symfonicznej przywodzą mi na myśl urwiste zbocza wyższych partii Tatr, których wielkim miłośnikiem był patron filharmonii – kompozytor i dyrygent, Mieczysław Karłowicz. Był on również jednym z pierwszych propagatorów fotografii górskiej, pionierem taternictwa, narciarzem i założycielem Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Górskiego Jego muzykę przepełniały góralskie motywy – mówi artystka, Anna Reinert.
W jaki sposób przepływa artystyczna inspiracja, która w miejskiej bryle szczecińskiej filharmonii pozwala zobaczyć ostre szczyty ze zdjęć Mieczysława Karłowicza? Na to pytanie odpowiadają obrazy artystki z najnowszego cyklu „Grań” prezentowane podczas wystawy.
- W tych pracach artystka mówi o krajobrazie poprzez miasto. Zamiast dostrzegać inspirację budowniczych miast przyrodą, jej myśli biegną w przeciwnym kierunku. Projektuje miasta na naturę. Jej malarska opowieść o górach i przestrzeni to opowieść o miejskiej architekturze – mówi kuratorka wystawy Monika Krupowicz.
Mecenat nad wydarzeniem objęło Miasto Szczecin.